Czy można mieć relacje z kimś, kogo się nie zna? Czy można ufać komuś, kogo się nie zna? Odkąd sięgam pamięcią, Bóg zawsze być obecny w moim życiu. Na początku był w wyuczonych formułkach modlitewnych, nabożeństwach, cotygodniowej Eucharystii, później w spotkaniach oazy. Będąc nastolatką, zajmował On, jak mi się wtedy wydawało, dużo miejsca w moim życiu. Był dla mnie ważny! Ale czy najważniejszy?
Moje nawrócenie nastąpiło wiele lat później, gdy już jako żona i matka uzmysłowiłam sobie, że ciągle czegoś mi brakuje, ciągle za czymś tęsknię, na coś czekam, ciągle moje serce wydaje się niekompletne, choć na zewnątrz wszystko było w miarę „poukładane”. I Bóg wyszedł naprzeciw tej mojej niezrozumiałej tęsknocie. Bóg przez podcast Michała Świderskiego „Dotyk Boga” zaczął opowiadać mi o sobie. Słuchałam z zapartym tchem świadectw ludzi i nauczań Michała z niedowierzaniem. Przecież ja znam Boga, przecież On nie jest taki czuły, delikatny i kochający jak oni mówią! Mój Bóg był sprawiedliwy i surowy, karający grzeszników i spuszczający zasłużone cierpienia na człowieka. W tym momencie nastąpiła prawdziwa metanoia. Bóg pozwolił mi poznać siebie samego na nowo i zakochałam się w Nim bez pamięci. Następnie był pierwszy kurs Nowe Życie, posługa we wspólnocie ewangelizacyjnej Maranatha, jako lider przez 6 lat, kolejne kursy SESA, formacja i Encounter School of Ministry.
Moim pragnieniem była dalsza osobista formacja i uczestniczenie w kolejnych kursach SESA ale Boży plan sięgał dużo dalej. Na początku 2023 roku podczas modlitwy usłyszałam, że w Bostonie ma powstać szkoła ewangelizacji. Wówczas nie wiedziałam czy to jest w ogóle możliwe, ani jak się za to zabrać. Ale Bóg prowadził krok po kroku, otwierał kolejne drzwi i tak w październiku tego samego roku powstała Szkoła Ewangelizacji św. Marii Magdaleny.
Od chwili mojego nawrócenia minęło 10 lat a Pan codziennie na nowo kształtuje moje serce, przemienia, podnosi, i przeprowadza przez pustynie i burze, pomagając nieść mój krzyż codzienności, nawracając mnie codziennie na nowo. Dziś mogę powiedzieć, że moje serce jest kompletne, wypełnione miłością i czułością, tego, który mnie stworzył, który mnie ukochał przed stworzeniem świata, który mnie wybrał, i nic i nikt nie może mnie oddzielić od Jego miłości!
„Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie! Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia! Przylgnij do Niego, a nie odstępuj, abyś był wywyższony w twoim dniu ostatnim. Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie, a w zmiennych losach utrapienia bądź wytrzymały! Bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu – w piecu utrapienia. Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą,
prostuj swe drogi i Jemu zaufaj!” (Syr 2, 1-6)